Polski Grzebień, Mała Wysoka, i inne…

Sierpniowa zmienna pogoda… od żaru z nieba i 36 stopni po pioruny i widoczność do 5 metrów… ale wyjazd trzeba uznać za udany bo udało się zaliczyć w końcu jakiś szczyt.

sg205581_2.jpg

Początek był ambitny z wczesnym startem (6.20) i fajnym celem. Wejście na Małą Wysoką (przez Polski Grzebień i Slezky Dom) przysporzyło trochę więcej potu niż normalnie przez „zbyt” dobrą pogodę. Ale widoczki niezapomniane

Później już było słabiej i z pogodą i z formą.
– Tatry Bielskie i schronisko Plesnivec (Szarotka czy Pleśniak ;).
– Chata Teryho i zawrotka z powodu burzy
Uwaga na przyszłość: „Jak idziesz w trasę z dwoma wuefistami przygotuj się lepiej”.

Nie wszystko udało się zejść zgodnie z planem… ale to dobrze.. bo zostało więcej do przejścia na „kiedyś indziej” ;)

maps.jpgsg205498_2.jpgsg205506_2.jpgsg205507_2.jpgsg205510_2.jpgsg205511_2.jpgsg205515_2.jpgsg205517_2.jpgsg205522_2.jpgsg205530_2.jpgsg205533_2.jpgsg205535_2.jpgsg205544_2.jpgsg205548_2.jpgsg205550_2.jpgsg205553_2.jpgsg205555_2.jpgsg205564_2.jpgsg205568_2.jpgsg205569_2.jpgsg205570_2.jpgsg205574_2.jpgsg205575_2.jpgsg205580_2.jpgsg205581_2.jpgsg205582_2.jpgsg205585_2.jpgsg205587_2.jpgsg205590_2.jpgsg205591_2.jpgsg205596_2.jpgsg205599_2.jpgsg205602_2.jpgsg205605_2.jpgsg205612_2.jpgsg205615_2.jpgsg205627_2.jpgsg205639_2.jpgsg205640_2.jpgsg205643_2.jpgsg205652_2.jpgsg205674_2.jpgsg205679_2.jpg